Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Uwaga hipermarket!!!

W hipermarketach prześladuje się związkowców broniących praw pracowniczych.

Działacze związków zawodowych są zgodni, że w marketach prawo pracy nie jest przestrzegane, a pracownikom zabrania się tworzenia związków zawodowych. "Pracownicy, którzy usiłują założyć organizację związkową, są szantażowani grozbą zwolnienia z pracy" - uważa główny inspektor pracy.

Pracownicy chcący zorganizować się w związki zawodowe mają powody by to czynić. W wielu supermarketach złe warunki pracy i nieprzestrzeganie przepisów prawa pracy są codziennością (należą do nich m.in. opóźnienia w wypłacaniu wynagrodzeń itp.). "Zdaniem inspektorów pracy - pisała prasa związkowa - którzy kontrolowali supermarkety w całej Polsce, nie udało się ujawnić całej skali negatywnych zjawisk a nie wszystkie nieprawidłowości można stwierdzić na podstawie badanych dokumentów. Pracownicy w obawie o miejsca pracy nie chcą udzielać informacji"

Jednak przed supermarketami OBI w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Gdańsku odbyły się 18 marca 2001 r. pikiety przeciw łamaniu praw pracowniczych i związkowych. Relacjonujący demonstracje "Dziennik Polski" pisał: "Coraz częściej słychać o łamaniu prawa w supermarketach, wykorzystywaniu pracowników, nieetycznych metodach zwalczania związków zawodowych. Ostatnio w proteście przeciwko wyrzuceniu z pracy czworga świeżo upieczonych działaczy związkowych zorganizowano pikiety przed sklepami OBI w Warszawie i Lublinie. Związkowcy przygotowują już kolejne akcje".

Jeden z działaczy związkowych tak dla lokalnej prasy relacjonował praktyki jakie mają miejsce w marketach: "W trzech miejscach, w których udało się założyć związek, kierownik personalny zaczął straszyć, że ci, którzy się zapisali, stracą pracę za próbę kradzieży. Po tygodniu, aby nie narażać ludzi na kłopoty, trzeba było organizację wyrejestrować".

Prze wiele lat polscy robotnicy prowadzili walkę o swobody związkowe z komunistycznym reżimem. Dziś prawa pracownicze i wolność stowarzyszania się jest szargana przez międzynarodowe korporacje, do których należą sieci super i hipermarketów.

Wielkopolscy kupcy protestują

Kupcy z wielu wielkopolskich miast nie chcą marketów na swoim terenie. W obronie swoich praw są skłonni sięgnąć po radykalne metody walki. "Nie będziemy bierni - mówi jeden z nich - To jest kwestia naszego przetrwania".

Jeden z najbardziej zagorzałych konfliktów w sprawie lokalizacji i realizacji budowy supermarketu wybuchł w Lesznie na największym w mieście targowisku (tzw. "Manhattanie"). W 1994 roku władze lokalne w ramach "ucywilizowania" handlu postanowiły doprowadzić do budowy hali targowej z prawdziwego zdarzenia, która miała stanąć na gruncie zajmowanym przez stragany kupieckie. Przetarg wygrała lokalna grupa kapitałowa, która pokonała przedstawicieli z Zachodu. Spółka, która nabyła prawo do wieczystego użytkowania gruntu od miasta, nie zdołała jednak wywiązać się ze zobowiązań. W 1999 roku nieoczekiwanie - jak podaje prasa - zaproszono inwestora z holenderskiej sieci hipermarketów Ahold. "Tak runął cały plan postawienia na nogi lokalnego handlu - skarżył się jeden z kupców- Wszedł inwestor zagraniczny, który nas zniszczy". Przygotowania do inwestycji szły pełną parą a konflikt przybierał na sile. Kiedy nie udało się zablokować prac metodami prawnymi i politycznymi, kupcy sięgnęli po działania radykalniejsze. Ostatecznie 16 sierpnia 2000 roku doszło do starć pomiędzy ochroniarzami reprezentującymi inwestora a grupą protestujących

Przeciwko budowie supermarketu Inter Commerce protestowali wiosną 2000 roku również kupcy z Ostrowa Wielkopolskiego. Argumentowali, że trzeci tego typu obiekt (po marketach Mini Mal i Inter Marche) w 75-tysięcznym mieście doprowadzi do upadku drobnego handlu: "Latami budowane przez Ostrowian małe i większe firmy - czytamy w ulotce nawołującej do protestu - w ciągu miesiąca przestaną istnieć, tysiące ludzi straci pracę, upadnie sport i kultura, tracąc swoich sponsorów..."

Konflikty tego typu nie wybuchają jedynie w Wielkopolsce. Są zjawiskiem powszechnym i dotyczą całego kraju. Na przykład w Krakowie Małopolskie Stowarzyszenie Kupców i Przedsiębiorców domagało się wiosną 2000 roku wstrzymania przez władze miasta wszystkich rozpoczętych inwestycji budowy hiper i supermarketów. Ostatecznie w połowie 2001 roku doszło do ostrych (ze starciami z policją włącznie) protestów kupców na ulicach Krakowa przeciwko polityce samorządu.

W Toruniu powstała grupa "Świadomi Konsumenci", która zamierza zablokować budowę 3 nowych hipermarketów w tym mieście. W oświadczeniu grupy czytamy "gdziekolwiek giganty powstają - tam sieją spustoszenie. Zysk dla miasta jaki dają hipermarkety jest niewspółmierny do powodowanych przez nie szkód"

INICJATYWA PRACOWNICZA F.A.
Inicjatywa walcząca o prawa pracownicze, nie ograniczając się jednak jedynie do tych kwestii. Działa na zasadach federacji czyli oddolnego zrzeszenia osób poprzez współdecydowanie o wszystkich sprawach, które ich dotyczą. Obecne związki zawodowe nie zawsze potrafią walczyć o prawa pracownicze, po wyczerpaniu "legalnych" środków często rozkładają ręce. Z drugiej zaś strony pracownicy nie są w ogóle zorganizowani, podzieleni pomiędzy zakłady, przez co nie mają między sobą kontaktu. Taka sytuacja sprzyja pracodawcom, którzy bez przeszkód maksymalnie eksploatują swoich pracowników. Jednocześnie duże grupy zatrudnionych zostały pozbawione prawa do działalności związkowej (są to głównie pracownicy hipermarketów, małych i średnich firm prywatnych). Jednym z wyjść z tej chorej sytuacji jest zmiana stosunków społecznych i świadomości oraz walka o wpływ na własne życie.

Inicjatywa Pracownicza działa w kilku miastach Polski i na dzień dzisiejszy, podstawową formą jej działania jest:
- organizowanie grup wsparcia przez pracowników, bezrobotnych, uczniów szkół zawodowych.
- wymiana doświadczeń w sprawach dotyczących praw pracowniczych
- organizowanie szkoleń nt. prowadzenia protestów społ. i kontaktów z mediami.
- organizujemy Kasy Pomocy Wzajemnej w zakładach pracy i społecznościach lokalnych.
- wspieramy protesty akcjami solidarnościowymi oraz nagłaśniamy przypadki nieuczciwości i łamania praw pracowniczych.
- działalność wydawnicza propagująca oddolny ruch społeczny (gazety, broszury). Wydawane jest również pismo Inicjatywy otwarte na współpracę.

PRZECIWKO WYZYSKOWI! W OBRONIE PRACOWNIKÓW! ZA SAMOORGANIZACJĄ SPOŁECZEŃSTWA!

Tekst zamiesczony w TEJ - pismo poznańskich anarchistów
nr 4, zima 2001 r.

Powrót na górę