Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

IP i Chung Hong w sporze zbiorowym

chung1Komisja Zakładowa OZZIP przy Chung Hong Electronics w pod-strefie kobierzyckiej Tarnobrzeskiej Specjalnej Stefy Ekonomicznej funkcjonuje już pół roku. Proces powstawania struktury na zakładzie był trudny i pokazywał wielość przeszkód, jakie stoją na drodze do kolektywnych pracowniczych działań w fabryce globalnego kapitału, którą charakteryzuje pracochłonna produkcja i elastyczne warunki zatrudnienia. Problemy w organizowaniu się wynikały z reżimu pracy na linii, długich dojazdów do pracy i podziału na zmiany. Kwestie formalne, zebrania i głosowania trzeba było organizować w krótkim czasie przed pracą (pracownicy zjeżdżali do fabryki ok 40 min przed rozpoczęciem zmiany) lub w niedziele, kiedy nie ma produkcji.

W trakcie formowania się struktury zdecydowaliśmy się na anonimowość członkiń i członków związku, która miała chronić pracowników zatrudnionych na tymczasowych i śmieciowych warunkach. Brak jawności osób zapisanych do związku, równolegle do ciągłego odmawiania nam prawa do tablicy związkowej, blokował szersze rozpowszechnianie informacji o działaniach Komisji. Powodował to spore problemy przy formalnych kwestiach, jak: zebrania i planowanie strategii. By rozpowszechniać informacje stosowaliśmy ulotki i wymianę smsów. Jednak liczba osób zapisanych do związku rosła z miesiąca na miesiąc – z kilkunastu osób wzrosła do 40 osób, później do 80 osób (obecnie jest nas 73). W dodatku ignorancja zarządu wobec woli i podmiotowości pracowników zadziałała na naszą korzyść. Fabryka funkcjonując już 5 lat nie miała w swojej historii znaczących buntów pracowników. Zarząd zatem, myśląc, że ma w pełni posłuszną i podporządkowaną siłę roboczą zupełnie nie spodziewał się naszej aktywności i możliwości stawienia oporu. Naszą siłą okazało się być również to, że jesteśmy pierwszym związkiem w fabryce, co w świetle polskiego prawa czyni nas automatycznie związkiem reprezentatywnym. Oznaczało to większe pole manewru, gdyż mając w swoich zasobach jedynie kilkanaście osób, które zgodziły się działać i zapisać, mogliśmy od razu występować w imieniu wszystkich pracowników i być kolektywnym głosem załogi.

Początkową strategią, jaką obrała komisja zakładowa, było domaganie się podstawowy narzędzi umożliwiających działanie. Dzięki pomocy komisji krajowej i innych działaczy IP udało nam się opracować pierwsze kroki związku na zakładzie. Pracodawca stosował jednak grę na zwłokę poprzez walkę na pisma. Gdy zarząd ochłonął po otrzymaniu informacji, że na zakładzie zrodził się związek (początkowo grożono nam zamknięciem fabryki), natychmiast skonsultował się z firmą prawniczą, która jest częścią globalnej korporacji a w Polsce działa głównie w obrębie specjalnych stref ekonomicznych, doradzając pracodawcom w zakresie prawa podatkowego i prawa pracy. Licząc na brak doświadczenia osób, które zainicjowały związek, naszą niekompetencję i brak kwalifikacji prawniczych, pracodawca niemal w każdym piśmie do działaczy podkreślał brak legalności struktury, powołując się na różne kruczki prawne. Sprytne i bardzo skomplikowane pisma miały zadziałać jako element wyciszenia i pacyfikacji: pisząc o „chęci podjęcia współpracy ze związkiem zawodowym” zarazem podkreślano bezpodstawność naszych żądań i domagano się ujawnienia wszystkich zapisanych do związku pracowników. Dodatkowo zastraszano nas: najmniejszy brak subordynacji mógł być podstawą do nagany lub dyscyplinarnego zwolnienia. Pracodawca przeciągał również terminy odpowiedzi na pisma i negocjacji ze związkiem, zasłaniając się tym, że jakiekolwiek odpowiedź z ich strony musi być najpierw weryfikowana przez główne struktury korporacji – czyli te w Chinach (!). Ponadto tuż po powstaniu komisji ujawnieni działacze dostali personalny nadzór – każdej/mu przydzielono jednego z chińskich pracowników i obarczono ich dodatkowymi raportami, tak, aby nie mieli chwili czasu na działanie związkowe. Na jednej z nocnych zmian, na której zwykle dozór pracowników był dużo słabszy, jedna z osób z zarządu siedziała na środku hali (niedaleko stanowiska jednej z działaczek) i przez 8 godzin doglądała ludzi. Pracownikom i związkowcom robiono zdjęcia i filmowano ich przy pracy.

Utrudnianie działalności związkowej było na porządku dziennym. Kwestie, o które się starliśmy były podważane na wszelki możliwe sposoby. Przez długi czas nie mogliśmy się doprosić regulaminu pracy i wynagrodzeń, wyjaśnień w sprawie zlikwidowanego zfśs oraz tak podstawowej kwestii jak tablica związkowa. Ta ostatnia rzecz była swoistym symbolem blokowania wspólnego głosu pracowników – bez miejsca, w którym umieszcza się informacje o działaniu pracodawcy i związku trudno o przekazywanie najistotniejszych komunikatów z frontu walki – który najczęściej nie rozgrywał się na hali poprodukcyjnej, lecz w biurze za zamkniętymi drzwiami. Kilka tygodni temu pracodawca próbował podpisać z nami umowę o zwieszenie tablicy, w której domagał się 60 zł opłat miesięcznych oraz konsultowania treści wywieszanych na niej. KZ odrzuciła umowę, a wobec pracodawcy zostanie wytoczony pozew do sądu za utrudnianie działań związkowych.

Pogarszające się warunki zatrudnienia i pracy (wprowadzenie 3 miesięcznego okresu rozliczeniowego, co spowodowało wydłużanie czasu pracy do 6 dni w tygodniu – tzw. „przymusowe nadgodziny” i likwidacja części transportu pracowniczego) oraz ciągłe utrudnianie naszej działalności doprowadziły do podjęcia decyzji o sporze zbiorowym. 30 kwietnia złożyliśmy pismo z żądaniami, dotyczącymi głównie zaprzestania dalszej likwidacji transportu pracowniczego, podwyżek płac i corocznej waloryzacji wynagrodzeń, jasnych reguł premiowania oraz ograniczenia wydłużania i uelastyczniania czasu pracy (przymusowych nadgodzin), przywrócenia zfśs, informowania i konsultowania z KZ ilości osób zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej oraz innych kwestii związanych ze stanowiskami i grafikiem pracy. Maj i czerwiec mogą okazać się gorącymi miesiącami na zakładzie. Jeśli pracodawca nie podejmie z nami negocjanci lub jeśli nie przyniosą one oczekiwanych przez nas zmian, wtedy zastosujemy strajk. I jeśli będziemy się w tym czasie wpierać i solidaryzować, nasza sytuacja jako pracowników ulegnie poprawie. Musimy razem zdecydować się walczyć. Razem postawić się przeciwko wyzyskowi.

W dniu10 maja odbędzie się konferencja prasowa organizowana przez Komisję Zakładową OZZIP przy Chung Hong Electronics. Konferencja będzie dotyczyła wejścia związku zawodowego w spór zbiorowy z pracodawcą. W fabryce panuje wyzysk i ciężkie warunki pracy (praca jest nisko-płatna, większość pracowników ma umowy śmieciowe, jesteśmy zastraszani, musimy pracować bardzo długo i za grosze), chcemy z tym walczyć, dlatego założyliśmy związek zawodowy na zakładzie oraz stosujemy narzędzie, jakim jest spór zbiorowy. Jeśli pracodawca nie spełni naszych żądań będziemy zmuszeni podjąć strajk. Chcemy żeby media nagłośniły sprawę, jest to niezwykle ważne dla wszystkich pracowników walczących o swoje prawa w Specjalnej Strefy Ekonomicznej pod Wrocławiem.

Konferencja prasowa odbędzie się w czwartek 10 maja 2012
g. 14.50, Fabryka Chung Hong El. ul. Innowacyjna 4
Biskupice Podgórne
Specjalna Strefa Ekonomiczna pod Kobierzycami

głośniły sprawę, jest to niezwykle ważne dla wszystkich pracowników walczących o swoje prawa w Specjalnej Strefy Ekonomicznej pod Wrocławiem.
Dodatkowe materiały o sytu
Powrót na górę