Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Warszawa: Międzynarodowy Dzień Lokatora

dzie_lokatora

Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów zaprasza na doroczne obchody  Międzynarodowego Dnia Lokatora. Tematem przewodnim w tym roku jest przemoc państwa i wymiaru sprawiedliwości wobec najemców mieszkań. Demonstracja odbędzie się 4 października o godzinie 16:00 pod sądami przy Al. Solidarności. 

 

 

Zgodnie z Konstytucją, Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Pomimo tych szczytnych deklaracji, w Polsce systematycznie łamie się prawa lokatorów oraz zezwala (w majestacie prawa) na działania przeczące zasadom sprawiedliwości społecznej.

Sądy, parlament, ministerstwa i władze samorządowe w konfliktach lokatorów z prywatnymi właścicielami stają po stronie silniejszych i bogatszych zezwalając na horrendalne podwyżki czynszów, wyrzucanie lokatorów na ulice oraz rozdawanie publicznych zasobów mieszkaniowych prywatnym właścicielom. Oto jak w praktyce wygląda w Polsce przemoc państwa wobec lokatorów. Art. 75 Konstytucji: „Władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania”.

Tymczasem, władze większości miast prowadzą od 1989 r. politykę prywatyzacji komunalnych zasobów mieszkaniowych, której efektem jest gwałtowny spadek liczby budynków należących do gmin i wynajmowanych lokatorom nie mogącym pozwolić sobie na stawki rynkowe. W okresie od 1993 r. do 2002 r. liczba mieszkań komunalnych spadła o 30% - część z nich sprzedano lokatorom z gigantyczną bonifikatą (sięgającą 95%), część przekazano spadkobiercom przedwojennych właścicieli. Na ich miejsce nie powstały jednak nowe mieszkania komunalne.

W Warszawie, od 1989 r.  trwa pozaustawowa reprywatyzacja (oparta o dekret Bieruta z 1945 r.) w ramach której oddaje się prywatnym właścicielom budynki razem z lokatorami. Władze samorządowe przekazują te budynki nie sprawdzając, czy wypłacono za nie wcześniej odszkodowania, ani czy budynek był odbudowany przez mieszkańców Warszawy.

Lokatorom nie oferuje się także mieszkań zamiennych, co powoduje, że muszą oni pozostać w lokalach, gdzie ze strony nowych właścicieli najczęściej czekają ich podwyżki czynszów, nielegalne próby zmuszenia do wyprowadzki (odcinanie mediów) a na końcu – eksmisje. Wspólny zasób mieszkaniowy jest więc w praktyce rozdawany z naruszeniem zasady dbałości o finanse publiczne i bez uwzględnienie sytuacji lokatorów, którzy po reprywatyzacji są zagrożeni bezdomnością.

Art. 76 Konstytucji: „Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi”.

To samo państwo, które powinno działać według powyższej zasady, odmawia regulowania wysokości czynszów na prywatnym rynku najmu i pozwala właścicielom na praktycznie dowolne kształtowanie ich wysokości. Dla władz publicznych ochrona prawa własności jest więc ważniejsza od ochrony prawa do dachu nad głową.

Regulacje wysokości czynszów są rzeczą powszechnie obowiązującą w większości państw Unii Europejskiej m.in w Niemczech, Austrii, Francji, Holandii, ale nie w Polsce, gdzie prywatni właściciele budynków mają praktycznie wolną rękę w ustalaniu wysokości opłat za wynajem (nie ma górnej granicy do której można podnosić czynsz). Podwyżki opłat za wynajem podlegają zaskarżeniu przez lokatora, ale o ich zasadności decyduje sąd, który musi brać pod uwagę, że zgodnie z Ustawą o ochronie praw lokatorów kamienicznik może żądać za wynajem tak zwanego „godziwego zysku”, którego wysokości nigdzie nie zdefiniowano...

Jeżeli właściciel wypowie lokatorowi najem, ma on także prawo, po upływie okresu wypowiedzenia, naliczać „odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu” ustalane dowolnie – wg. tego, ile właściciel sądzi, że uzyskałby wynajmując mieszkanie na rynku. Koszta przebywania w takim lokalu rosną więc bardzo gwałtownie, ponieważ właściciele mają praktycznie wolną rękę w ustalaniu wysokości „odszkodowania”.

Wśród kilkudziesięciu spraw, które zgłoszono Warszawskiemu Stowarzyszeniu Lokatorów, były przypadki kamienic, gdzie nowi właściciele w Warszawie żądali czynszu w wysokości 25 zł (budynek przy ulicy Nabielaka 9), 32 zł (budynek przy ulicy Dahlberga 5), 42 zł (budynek przy ulicy Kobielskiej 30), 50 zł (budynek przy ulicy Nowy Świat 66) a nawet 100 zł (budynek przy ulicy Krakowskie Przedmieście 35) za metr kwadratowy! Najwyższe kwoty odszkodowań sięgały 6 000 zł miesięcznie. Dla lokatorów oznaczało to konieczność przeznaczania na opłaty mieszkaniowe więcej niż wynosiły ich dochody.

Pomimo, iż przedstawiciele władz publicznie twierdzą co innego, możliwe jest też eksmitowanie lokatorów na bruk. Przed eksmisją chronić mają tzw. lokale socjalne – o przyznaniu ich decyduje jednak sąd, który wcale nie jest zobowiązany do zapewnienia takiego lokalu każdemu (musi je przyznać jedynie osobom znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji – np. bezrobotnym lub kobietom w ciąży). Zdarza się, więc, ze wyrokiem sądu z kilkuosobowej rodziny tylko jedna osoba otrzymuje prawo do lokalu socjalnego. Lokatorzy bez prawa do lokalu socjalnego są eksmitowani do „pomieszczeń tymczasowych” - mogą to być np. pokoje w hotelach robotniczych, z których następnie można ich już wyrzucić na bruk (co właściciele często robią). W Polsce, w majestacie prawa, można wiec trafić na ulicę.

Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów monitoruje przypadki łamania praw lokatorów od 2007 r. Znamy dziesiątki przykładów naruszeń takich zasad jak: ochrona przed eksmisją na bruk, prawo do dachu nad głową, ochrona przed wyzyskiem czynszowym czy prawo do lokalu socjalnego dla wszystkich członków rodziny. Nie jest więc przesadą stwierdzenie, że mamy do czynienia z przemocą państwa wobec lokatorów.

Najwyższy czas zacząć o tym głośno mówić, najwyższy czas aktywnie przeciwstawić się przemocy państwa, które wspiera prywatny kapitał w jego bezwzględnych działaniach wobec lokatorów. Wszystkich, którzy mają już dość tej sytuacji zapraszamy do współpracy i wzięcia udziału w demonstracji!

O co walczymy?

  • o prawo dla lokatorów z budynków zreprywatyzowanych do uzyskania lokali zamiennych!
  • o przywrócenie regulacji wysokości czynszu w prywatnym zasobie mieszkaniowym!
  • o rozwój społecznego sektora mieszkaniowego - budynków komunalnych, TBSów i spółdzielni mieszkaniowych!
  • o realną likwidację eksmisji na bruk!

Te postulaty nie są ani radykalne, ani tym bardziej nierealne – funkcjonują z powodzeniem w wielu krajach, a ich realizacja zależy jedynie od woli polityków. Ponieważ sami z siebie nie są skłonni stanąć po stronie lokatorów - musimy ich do tego zmusić!


 

 

Powrót na górę