Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Poznań: Zjednoczony lud jest niezwyciężony

"Jesteśmy jak ptaki, które zapytane przez kucharza o to, w jakim sosie chcą być ugotowane, stwierdziły wspólnie, że wolą zjeść kucharza."

Tym porównaniem zakończył swoje wystąpienie Andres Ortega, prawnik z broniącej więźniów politycznych organizacji LIMEDDH, którego razem z fotografem Hinrichem Schultze gościliśmy w Poznaniu 8 grudnia b.r.

Podczas spotkania z aktywistami został pokazany film pt. "Raport CCIODH z V wizyty w Oaxaca". CCIODH jest międzynarodową komisją monitorującą przypadki łamania praw człowieka, która już wcześniej odwiedzała Meksyk celem obserwacji sytuacji w Chiapas, Atenco, Juarez i innych miejscach w tym kraju gdzie brutalnie łamane są prawa człowieka. Film przedstawia relacje różnych grup społecznych dotyczące obecnej sytuacji w Oaxaca. Ukazywany jest ogrom represji stosowanych wobec obywateli, którzy postanowili sprzeciwić się władzy. Opisywane są przypadki morderstw, porwań, gwałtów, tortur i innych z całej palety środków zastraszania i przemocy, z jakich korzysta meksykańskie państwo.

Rosnące niezadowolenie społeczne z prowadzonej przez meksykańskie władze neoliberalnej, skorumpowanej polityki znalazło odzwierciedlenie w wydarzeniach zainicjowanych w maju 2006 roku. Masowe protesty, przejmowanie środków komunikacji i aktywna walka z państwowymi represjami charakteryzują ostatni okres w stanie Oaxaca. Jednak równie istotne jest tworzenie alternatyw, które przyjmują realne kształty w postaci Powszechnego Zgromadzenia Ludów Oaxaca (APPO), składającego się z ponad 300 różnych grup, które to nie uznając władzy gubernatora stanu stara się w tych trudnych warunkach podejmować decyzje na zasadach oddolnych i aktywnie kształtować sytuację w stanie. Niestety, obecnie głównym tematem, którym się zajmuje, jest uwolnienie więźniów politycznych, poszukiwanie zaginionych osób oraz doprowadzenie do ukarania winnych tych prześladowań.

Po filmie i dyskusji Hinrich Schultze pokazał swoje zdjęcia, które dokumentowały miasto w momencie zajęcia go przez APPO, gdy nie było w nim ani władz stanowych, ani policji. Wynika z nich, że w mieście panował spokój, a mieszkańcy i turyści czuli się w nim bezpiecznie. Dopiero po odbiciu miasta przez policję i oddziały paramilitarne zapanował w nim chaos, a uczestnicy protestów boją się wyjść na ulice w obawie przed porwaniami lub aresztowaniem.

W przeciągu całego konfliktu zginęło do tej pory 26 osób, kilkadziesiąt zaginęło, kilkaset osób zostało rannych, a ponad 200 osób nadal przebywa w więzieniach.

Obecnie wielu spośród uczestników zeszłorocznych wydarzeń wyjechało z Meksyku, aby rozpowszechniać informacje o sytuacji w Oaxaca jak i zebrać fundusze na dalszą działalność. Szczególnie zależy im także na współpracy z innymi grupami i wspieraniu ich ruchu poprzez różne działania solidarnościowe.

Powrót na górę