Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Doły zjednoczone! Obchody 46 rocznicy Poznańskiego Czerwca

O godz. 14.15 przed bramą główną zakładów im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu rozpoczęła się wyciem syreny zakładowej uroczystość upamiętniająca 46 rocznicę Wystąpień Poznańskich Czerwca'56 zorganizowana przez Solidarność i Związki i Kombatanckie i przy udziale gości z Urzędu Miasta i Urzędu Wojewódzkiego. W uroczysty ton obchodów wdarł się autentyczny i aktualny głos żywych "Pracy, Płacy i Chleba!" widniejący na transparentach setek przybyłych związkowców i pracowników H.C.P., zakładów współpracujących z "Ceglarzem", jak i zakładów z regionu i z terenu całej Polski. Po raz pierwszy obchody zostały połączone z marszem protestu zainicjowanym przez lokalne porozumienie i wspólną działalność Związku zawodowych: Solidarności'80, Inicjatywy Pracowniczej, Federacji Anarchistycznej i Konfederacji Pracy, które w tych trudnych chwilach postanowiły przejść nad różnicami i zjednoczyć się we wspólnej walce i akcjach solidarnościowych docierając i współpracując z dołami związkowymi.

Siła tego porozumienia, jak i autentyczna związkowa postawa uczestników Solidarności'80 w zakładzie H.Cegielskiego zmusiła organizatorów - "Solidarność" - do potraktowania obchodów jako Solidarnościowego Protestu Pracowniczego. Na tym tle blado wypadły zarówno miny jak i wiązanki składanych kwiatów przez miejskich i wojewódzkich notabli, którzy po złożeniu wiązanek salwowali się szybkim odwrotem. Trochę też w tym wszystkim pogubił się przewodniczący "Solidarności", który po wygłoszeniu przemówienia "niechcący" wyłączył nagłośnienie wywołanym przez zgromadzonych przedstawicieli Solidarności'80 i Inicjatywy Pracowniczej. Mimo tych drobnych usterek związkowcy przy aplauzie zgromadzonych przedstawicieli załóg i mieszkańców wygłosili odezwy Solidarnościowe z własnego sprzętu nagłaśniającego. Następnie nad robotniczymi ulicami poznańskiej Widy, z gardeł 1000-1500 osobowego przemarszu, pod związkowymi emblematami, biało-czerwonymi i czarno-czerwonymi flagami rozniosło się skandowane "Pracy, i chleba!", "Zamknąć Rząd nie zakłady", "Zatrudnienia nie zwolnienia", "Rząd do roboty za 600 złotych", "Wolność, Równość, Pomoc Wzajemna", "Samorządna Rzeczpospolita", "Zwolnić zarządy, niech żyją samorządy", "Nysa, Ożarów, Szczecin, Poznań", "Łapy precz od kodeksu pracy", ' "To nie zabawa, to związkowa sprawa", "Międzyzwiązkowa solidarność!", "Zakłady pracy w ręce pracowników", "Jeden za wszystkich, Wszyscy za Jednego". Po godzinie pochód cały czas skandując przybył pod pomnik Poznańskiego Czerwca, całą drogę towarzyszyły mu pozdrowienia i oklaski przechodniów i mieszkańców Wildy, którzy podchwytywali hasła. Mimo początkowej niechęci i bojaźni podczas marszu spontanicznie przyłączyli się do aktywnego uczestnictwa związkowcy z Solidarności, ZZ "Metalowiec" z OPZZ, ZZ Inżynierów i Techników.

Był to pierwszy od wielu lat tak duży protest związkowy i pierwszy w którym uczestniczyli ramię w ramię ludzie dotychczas podzieleni odgórnymi wytycznymi central i układami partyjnymi, walką o stołki wpływy. Po raz pierwszy doły się zjednoczyły i poczuły, że powinny i mogą być razem. Pod pomnikiem Czerwca ponownie złożono kwiaty, a przewodniczący "Solidarności" łamiącym się głosem ze wzruszenia podziękował wszystkim uczestnikom, również anarchistom i wezwał do dalszej wspólnej walki słowami Emiliano Zapaty "Lepiej umrzeć stojąc, niż całe życie spędzić na kolanach" odpowiedziało mu gromkie "Międzyzwiązkowa Solidarność!".

Po tym uczestnicy Inicjatywy Pracowniczej i Solidarności'80 na zaproszenie Związku Kombatantów Czerwca'56 udali się pod tablice z nazwiskami 70 zabitych podczas starć i egzekucji Czerwca'56 na ulicy Kochanowskiego, gdzie do dziś dnia znajduje się główna siedziba KWP i Urzędu Ochrony Państwa gdzie w pamiętnych dniach czerwcowych doszło do najkrwawszych starć.

Jednak na miejscu zostaliśmy otoczeni przez policję i podjęto próbę legitymowania, na co zareagowali związkowcy '80 jak i przechodnie, którzy bronili anarchistów przed policjantami i bractwem części kombatantów. Jak się okazało z tego robotniczego zrywu i społecznego buntu władze partyjek i przedstawiciele wojewódzcy rządu w oparciu o policyjne struktury i media wymyślili sobie, ze pamięć poległych i ich sprawę kolejny raz można wykorzystać do mydlenia oczu, wyciskania pieniędzy na tworzenie nowych pomników i muzeów. Poraź pierwszy toczy się głośno debata o kondycji i przyszłości H.C.P. Wszyscy w Poznaniu wiedzą, że to dopiero pierwsze akordy przed sytuacją, która ma wybuchnąć lada dzień przy proponowanych zwolnieniach ok 300 osób w zakładach im. H.Cegielskiego

Inicjatywa Pracownicza/Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań

Powrót na górę