Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Spotkanie Czarno-Czerwonej Koordynacji

W tym roku zjazd Koordynacji odbyły się w Paryżu W tym roku zjazd Koordynacji odbyły się w Paryżu

W połowie listopada we Francji odbyło się coroczne spotkanie Czarno-Czerwonej Koordynacji. Jest to sieć zrzeszająca alternatywne, niehierarchiczne, czarno-czerwone związki zawodowe, z którymi co roku spotyka się delegacja Inicjatywy Pracowniczej. Publikujemy relację ze spotkania.

W szeregi Czarno-Czerwonej Koordynacji wchodzi hiszpańska CGT, hiszpańska Solidaridad Obrera, francuska CNTf, włoskie USI-AIT, greckie ESE, szwedzki SAC oraz IWW na prawach obserwatora. Tegoroczny kongres miał miejsce w siedzibie CNTf, znajdującej się przy ulicy Vignole w Paryżu. W spotkaniu wzięły udział trzy osoby z OZZ IP, niestety zabrakło delegacji z Grecji i Szwecji.

14 listopada – relacje ze strajku generalnego

Pierwszy dzień zjazdu poświęcony został przede wszystkim relacjom z bieżących walk pracowniczych, w które angażują się uczestnicy koordynacji. W pierwszej kolejności omówiono europejski strajk generalny, który miał miejsce 14 listopada 2012 r. przede wszystkim we Francji, Hiszpanii oraz we Włoszech.

We Francji CNT wraz z innymi związkami oraz organizacjami pracowniczymi wezwało do strajku, choć dużo bardziej owocna okazała się być mobilizacja na ulicach: w rzeczywistości nie strajkowano w miejscach pracy, lecz wiele osób wzięło udział w demonstracjach w stolicy Francji. Protestowało również wielu migrantów i mniejszości (Portugalczyków, Hiszpanów i Greków), którzy wyrażali solidarność z walkami przeciwko cięciom budżetowym w ich krajach pochodzenia.

Bardzo duża mobilizacja miała miejsce w Hiszpanii. Tam do jednodniowego strajku wezwały dwie duże centrale, choć podobnie jak we Francji więcej osób wzięło udział demonstracjach – łącznie około miliona. Obecność na ulicach członkowie CGT tłumaczyli głównie tym, że wiele pracowników ma problemy nie w tylko w pracy, ale też poza nią, np. z opłatą czynszów, spłatą kredytów i groźbą eksmisji. Stąd wiele osób odchodzi od tradycyjnych związków zawodowych, dla których problemy w pracy i problemy lokatorskie to osobne kwestie (oddzielają sferę produkcji i reprodukcji). Jest to dobry moment dla oddolnych związków, które od zawsze starały się łączyć te konflikty. Działacze z Solidaridad Obrera potwierdzili, że faktycznie w Hiszpanii alternatywne związki zawodowe są coraz liczniejsze, a ludzie jednoczą się w walce przeciwko politycznemu kryzysowi reprezentacji oraz socjalnym cięciom. Mimo aplikowanej „terapii szokowej” oraz argumentom władzy, że cięcia to jedyna droga, w Madrycie 14 listopada demonstrowało 100 tys. osób. Również tam wznoszono hasła lokatorskie.

We Włoszech ruch społeczny zbudził się po kilku latach przestoju. 14 listopada doszło do wielu protestów ulicznych, głównie motywowanymi sprzeciwem wobec cięć w edukacji oraz służbie zdrowia. Przykładowo, działaczka USI pracująca w szkole relacjonowała, że nauczycielom próbowano wydłużyć czas pracy z 18 do 24 godzin bez wzrostu wynagrodzenia. USI próbowało budować koalicję alternatywnych związków i niezrzeszonych pracowników różnych sektorów, jak też organizować inne wydarzenia obok klasycznych przemarszów. Przykładowo, gdy Rzymie miał miejsce marsz studentów razem z nauczycielami zatrudnionymi na śmieciowych umowach, USI zorganizowało okupację ministerstwa edukacji. Zaskakująco duże i energiczne demonstracje miały miejsce w kilku włoskich miastach (m.in. w Mediolanie), a w Turynie protestujący zaczęli okupować budynki rządowe. Członkowie USI zarzucali dużym centralom, że zamiast wspierać masowe protesty studenckie i budować ruch wraz z osobami do tej pory niezrzeszonych, skupiły się na manifestowaniu własnej siły organizacyjnej, co zamiast budować jedność ruchu zaczęło go dzielić.

Inne walki i mobilizacje

Działaczka IWW zdała relację z kampanii prowadzonych w USA, Wielkiej Brytanii i Australii. W Londynie członkowie IWW angażują się w szereg działań przeciwko agencjom pracy i przymusowi pracy (workfare) oraz organizują działania solidarnościowe ze sprzątaczami i sprzątaczkami zrzeszonymi w IWW. W Stanach zrzeszeni w IWW pracownicy Pizzy Hut szykują się do strajku, protestują też nauczyciele (Chicago). IWW rozwija swoje struktury w USA, Kanadzie i Australii, jak też buduje nowe kontakty w Europie Wschodniej (np. na Litwie) i w Afryce (Uganda). W Stanach Zjednoczonych IWW prowadzi kampanie na rzecz płatnego chorobowego, którego pozbawione jest wielu pracowników. Członkowie i członkinie IWW brali też aktywny udział w ruchu Occupy i walkach przeciwko eksmisjom.

W Hiszpanii miała miejsce mobilizacja w obronie edukacji publicznej 31 października 2012 r. Cięcia w edukacji przejawiają się spadkiem liczby nauczycieli i brakiem funduszy na pomoc dla słabszych uczniów. Podobna sytuacja ma miejsce w służbie zdrowia (zmniejszenie liczby pracowników, skrócenie urlopów, redukcja czy zamrożenie płac, prywatyzacja szpitali) – przeciwko czemu wybucha wiele lokalnych protestów. Działacze Solidaridad Obrera (SO), która ma najsilniejsze struktury w Madrycie w sektorze transportowym (pracownicy metra, współpracujący z pracownikami komunikacji publicznej) zwracali uwagę, że również w transporcie, podobnie jak w innych publicznych sektorowych, sytuacja pracowników pogarsza się (spadek płac). Mają miejsce przeciwko temu liczne mobilizacje oraz strajki (jesienią miał miejsce dziesięciodniowy strajk). SO rozwija się również w sektorze informatycznym oraz w sektorze zdrowia występując przeciwko prywatyzacji szpitali.

Aktywiści z Francji tłumaczyli, że w ich kraju kryzys nie jest tak odczuwalny jak w państwach śródziemnomorskich, stąd trudno o masową mobilizację przeciwko cięciom. Do zamknięcia ust dużym centralom związkowym przyczyniła się też wygrana socjalistycznego rządu. W listopadzie CNT-f przygotowywało się do mobilizacji 1 grudnia w ramach corocznych działań przeciwko śmieciowym umowom i uelastyczniania zatrudnienia, w które angażuje się wiele organizacji. Z drugiej strony działacze CNT-f wskazywali na nieskuteczność tych działań: na pacyfikację przez policję i trudność z powiązaniem tej mobilizacji z konfliktami toczonymi w miejscach pracy. Stąd CNT w pierwszej kolejności skupia się na budowaniu związku i działalności w miejscu pracy. Przykładem tych działań jest dwuletnia walka pracowników sprywatyzowanego przedszkola, gdzie do CNT-f wstąpili wszyscy pracownicy. Wszyscy jednak zostali zwolnieni za udział w strajku. W grudniu miał zapaść wyrok decydujący o przywróceniu ich do pracy lub odszkodowaniu. CNTf dziś rozwija się w sektorze zdrowia (posiada kilka sekcji w różnych szpitalach), pracuje nad zbudowaniem federacji w transporcie, jak też rozwija nową komisję w hucie niedaleko Paryża. W listopadzie CNT-f po raz pierwszy wzięło udział w wyborach, w których pracownicy małych przedsiębiorstw, tj. zatrudniających do 11 osób (dotyczy to 4.6 miliona pracowników we Francji), mogli wybrać związek, który reprezentowałby ich interesy. W ten sposób związek liczy do dotarcie do pracowników sektora budowlanego, stowarzyszeń pozarządowych, jak też firm rodzinnych, gdzie równie często naruszane są prawa pracownicze. Działacze CNTf, obok wielu innych organizacji, wspierali mobilizację przeciwko budowie lotniska w Bretanii, gdzie protestują rolnicy oraz okoliczni mieszkańcy. W listopadzie miały tam miejsce duże demonstracje jak też szereg akcji bezpośrednich.

Delegacja Inicjatywy Pracowniczej posumowała działania i kampanie, w które angażuje się związek w ostatnim czasie oraz podziękowała za wsparcie finansowe, które wpłynęło na Fundusz Strajkowy Chung-Hong.

Represje

Podczas spotkania przedyskutowano kwestie represji, które spotykają działaczy pracowniczych. Ruchy społeczne we Włoszech i w Hiszpanii spotykają się z coraz większymi represjami politycznymi, jak też pacyfikacją protestów przez policję, np. przy pomocy gumowych kul. W Katalonii policja stosuje coraz bardziej wyrachowane metody: nie spisuje ani nie wyłapuje ludzi podczas pikiet czy przemarszów, lecz obserwuje protest z daleka i fotografuje uczestników, a zebrany materiał wykorzystywany jest po kilku dniach przez policję, która nachodzi działaczy w domach.

Również IWW zmaga się z represjami, aktualnie przed sądem toczy się 5 spraw przeciwko członkom związku. Związek został pozwany przez jedną z firm, w której IWW podejmowała próby organizowania się o psucie wizerunku (choć w podobnej sprawie IWW w sądzie wygrała milion dolarów z powodu nieprzestrzegania prawa przez pracodawcę).

Strajk generalny – relikt czy aktualna broń?

Ciekawym punktem spotkania była debata na temat użyteczności strajku generalnego w czasach kryzysu oraz zintensyfikowanego ataku na świat pracy. Działacze z Hiszpanii zwrócili uwagę na coraz bardziej problematyczne przywiązywanie się ruchu pracowniczego do tradycyjnych metod walki – w tym do idei strajku generalnego. W Hiszpanii tylko jednodniowy strajk generalny jest zgodny z prawem i jest on stosunkowo wykorzystany przez duże centrale związkowe.

Tymczasem dziś, według uczestników spotkania, jest on bardzo mało efektywny. Po pierwsze, nie stanowi dobrego narzędzia dla walk prowadzonych poza oficjalnymi miejscami pracy (np. toczonych licznych walk kobiet, migrantów, lokatorów). Po drugie, nawet kilkudniowy strajk generalny nie stanowi zagrożenia dla pracodawców w nieprodukcyjnych sektorach (np. usługach, w sektorze informatycznym, finansowym), gdzie łatwo zastąpić pracowników. Gdy w Hiszpanii trwał strajk edukacyjny, minister edukacji publicznie przyznał, że wcale go to nie niepokoi, wręcz przeciwnie, bo za dni strajku nie będzie musiał wypłacać wynagrodzenia. Po trzecie, w czasach kryzysu również jednodniowy strajk nie stanowi zagrożenia dla produkcyjnych sektorów, których raczej problemem jest nadprodukcja – jak np. w sektorze samochodowym, borykającym się z problem zbyt małego popytu.

Należy więc szukać „nowego typu strajku generalnego”, który wiązałby pole produkcji i reprodukcji (choć jest to od zawsze postulat alternatywnych i anarchosyndykalistycznych związków zawodowych). Lub należy zastanowić się, jak można wykorzystywać oficjalne strajki generalne – włoscy delegaci na przykład podali, że w ich kraju jednodniowy strajk generalny został kreatywnie wykorzystany przez pracowników IKEI, którzy po oficjalnym strajku jeszcze przez trzy kolejne dni zatrzymali ciężarówki dowożące towar.

Delegaci CGT zauważyli, że wiele osób dziś w Hiszpanii nie może wziąć udziału w strajku, gdyż pozostają poza formalnym stosunkiem zatrudnienia lub na śmieciowych umowach, często też za udział w strajku grozi im natychmiastowe zwolnienie. Stąd tak liczna obecność ludzi na protestach ulicznych w godzinach popołudniowych, a nie w miejscach pracy. Z jednej strony ukazuje to utratę zdobyczy społecznych (takich jak prawo do strajku), które ruch pracowniczy wywalczył tam po upadku reżimu Franco pod koniec lat 70., z drugiej strony tak liczny udział w protestach ulicznych wskazuje na pozytywny proces przebudzenia społecznego. W Hiszpanii niedawno miała miejsce zmiana prawa umożliwiająca legalne zwolnienia z powodu problemów związanych z produkcją, a prawo to jest wykorzystywane przeciwko pracownikom biorącym udział w strajkach.

Uczestnicy doszli do wniosku, że strajk generalny może jednak pełnić rolę mobilizacyjną, choć już niekoniecznie ekonomiczną, a walka powinna być prowadzona na wielu polach, dążąc do tego, by strajk generalny stał się przede wszystkim strajkiem socjalnym.

Sprawy wewnętrzne Koordynacji

Na spotkaniu został przyjęty statut Koordynacji, który był tworzony w trakcie kilku ostatnich zjazdów (wkrótce w języku polskim zostanie opublikowany na stronie IP). Reguluje on zasady wstępowania do Koordynacji, rotacyjnego sekretariatu odpowiedzialnego funkcjonowanie koordynacji między spotkaniami, jak również zasady funkcjonowania wspólnego funduszu. Wyrażono chęć powołania wspólnej strony internetowej oraz wydania dwóch wspólnych plakatów okolicznościowych.

Koordynacja w statucie zawarła tzw. „zasadę podwójnego członkostwa”. Dotyczy ona członków i członkiń, którzy migrują za granicę. Oznacza, że osoby, które wcześniej należały np. do Inicjatywy Pracowniczej po wyjeździe za granice do kraju, w którym działają inne zrzeszone w Koordynacji związki, mogą oni/e automatycznie należeć do danej struktury na tych samych zasadach, co jej pozostali członkowie. Takie osoby mogą liczyć na wsparcie organizacyjne i często prawne w wypadku ich działań czy problemów w zagranicznym miejscu pracy. Zachęca się je również do włączenia w działania lokalnej struktury.

Na zjeździe dyskutowano również o możliwości toczenia wspólnych kampanii oraz wspierania się zwłaszcza tam, gdzie zrzeszone w koordynacji związki mają komisje w tych samych sektorach. Delegacja Inicjatywy Pracowniczej zaproponowała, aby następne spotkanie Koordynacji odbyło się w Polsce we wrześniu 2013 r.

Poza spotkaniem Czarno-Czerwonej Koordynacji delegacja Inicjatywy Pracowniczej zorganizowała w Paryżu, również w siedzibie CNT, pokaz filmu „Specjalna Strefa Wyzysku” oraz dyskusję o warunkach pracy i walkach pracowniczych w polskich specjalnych strefach ekonomicznych. Szczegółowo został omówiony konflikt w fabryce Chung-Hong pod Wrocławiem. Oprócz tego przeprowadzono wywiady z członkami USI, CGT i CNTf, które ukażą się na stronie oraz w biuletynie związku.

Powrót na górę