EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 95.

Francja: 3 miliony manifestantów

Po „czarnym czwartku” 29 stycznia 2009 r., największym „ogólnokrajowym dniu międzybranżowych strajków i demonstracji” od dojścia Sarkozy’ego do władzy, przez Francję przetoczyła się w czwartek 19 marca druga wielka fala protestów społecznych. Inicjatorem była ta sama koalicja ośmiu głównych central związkowych co półtora miesiąca temu, w oparciu o te same żądania pracownicze, na które rząd Sarkozy’ego pozostaje głuchy, podczas gdy sytuacja ludzi pracy pogarsza się gwałtownie z każdym dniem.

Padły kolejne rekordy mobilizacji społeczeństwa. Ogółem w całym kraju na ulicach manifestowały 3 miliony ludzi (2,5 miliona – 29 stycznia) w 229 miastach (w 200 poprzednio), m.in. w Paryżu 350 tys. (300 tys.), w Marsylii 320 tys. (300 tys.), w Bordeaux 100 tys. (80 tys.). Równie masowe co 29 stycznia (od 40 do 70 tys.) były demonstracje w innych wielkich miastach, jak Tuluza, Grenoble, Lyon, Lille, Strasburg, Nicea, Rennes, Clermont-Ferrand, itd. O ile w „czarny czwartek” już padły historyczne rekordy frekwencji w wielu miastach średniej wielkości, to tym razem do ruchu dołączyły kolejne miasta, gdzie nigdy tak masowych protestów jeszcze nie widziano.

W wielu miastach zwracała uwagę masowa obecność załóg z zakładów, w których ogłoszono ostatnio kolejne fale zwolnień – oficjalnie z powodu kryzysu finansowego, co jednak nie przeszkadza prywatnym akcjonariuszom inkasować kolejne krociowe dywidendy z zysków. I tak, w Rennes oklaskiwano silne delegacje pracowników zakładów Peugeot-Citroëna, Veolii (b. Vivendi), Motoroli, Thales’a (b. Thomson). W Grenoble, w 50- tysięcznej manifestacji uczestniczyła kolumna robotników zakładów Caterpillar. W Mont de Marsan koło Bordeaux manifestowali zwalniani pracownicy zakładów Sony, w Auxerre robotnicy zamykanej fabryki akumulatorów Fulmen, a w Amiens robotnicy zakładów oponiarkich Goodyear- Dunlop, gdzie pracodawca organizuje kolejne fale masowych zwolnień. Symbolem walki z przekrętami pracodawców i kłamstwami popierających ich władz stała się w Compiegne spektakularna kolumna ponad 400 robotników z fabryki oponiarskiej Continental w Clairoix, zatrudniającej 1 120 osób, którą właściciele postanowili właśnie ostatnio zlikwidować; wbrew obietnicy utrzymania zakładu, danej załodze rok temu w zamian za wyrzeczenia płacowe i zgodę na powrót z 35- do 40-godzinnego tygodnia pracy. Zdjęcia palonych opon obiegły wszystkie media, podobnie jak koszulki z napisem „Przedsiębiorcy złodzieje”.

Niektóre powtarzające się hasła dobrze odzwierciedlają panujące nastroje: „Yes We Can”, „Zmienić kierunek”, „Wprowadzić tarczę społeczną” (aluzja do tzw. tarczy podatkowej, sztandarowej polityki Sarkozy’ego, ograniczającej podatki dla najbogatszych do 50 proc.), „Nie bierzcie nas za głupców”, „Lud jest na ulicach”, „300 euro podwyżki dla wszystkich”, „Minimalny dochód netto 1 500 euro” (obecnie od 700 do 900 euro), „Kryzys to oni – rozwiązanie to my”, „Otwierajcie szkoły, zamykajcie więzienia” (aluzja do redukcji 13,5 tys. etatów nauczycielskich oraz do przeładowanych więzień francuskich), itp. Pełno napisów odnosi się do prowokacyjnie ostentacyjnego stylu życia prezydenta Sarkozy’ego, który ma ewidentną słabość do dużych pieniędzy, przepychu i luksusowych wakacji opłacanych przez zaprzyjaźnionych miliarderów. Główne hasło Sarkozy’ego w kampanii wyborczej brzmiało „Będę prezydentem zwiększania siły nabywczej”. Dziś, w manifestacjach często widać napisy, że owszem, zwiększył siłę nabywczą, ale głównie swoją własną (zwiększając sobie swoją płacę o 170 proc. do 22 tys. euro miesięcznie zaraz po dojściu do władzy!) oraz akcjonariuszy i dyrektorów największych koncernów i banków.

Mniej było natomiast strajków w paryskiej komunikacji miejskiej i na kolei, głównie z powodu narzucenia przez rząd systemu tzw. minimalnego poziomu obsługi. System ten nie wypalił jednak w innych miastach, a także w szkolnictwie, gdzie strajkowano masowo.

Przywódcy koalicji ośmiu największych central związkowych spotkali się następnego dnia, stwierdzili sukces mobilizacji społecznej, ale nie zdecydowali się jeszcze zwołać kolejnego, trzeciego ogólnokrajowego protestu. Za takim krokiem opowiedziała się mniejszość związków, zwłaszcza SUD Solidaires i zjednoczona konfederacja nauczycieli FSU. Ustalono jednak, że największą zdobyczą tych dwóch wielkich protestów 29 stycznia i 19 marca jest bezprecedensowa jedność wszystkich związków, która jest pierwszym warunkiem osiągnięcia zwycięstwa. Dano więc rządowi 10 dni, do końca marca, na zmianę polityki, zapowiadając jednocześnie dalsze protesty do 1 maja. Natomiast premier już stwierdził krótko, że rząd niczego zmieniać nie zamierza, że jego plan wyjścia z kryzysu jest wystarczający i że nie ma mowy o jakichkolwiek podwyżkach płac. Prezydent Sarkozy jak na razie milczy.

Wielu obserwatorów uważa, że ta sytuacja, w której prezydent i rząd pozostają zupełnie nieczuli i głusi w obliczu rosnącej spirali napięć społecznych, grozi wybuchem społecznym. W tle wszystkich wypowiedzi wyczuwa się – z nadzieją lub z obawą – aluzje do niedawnego wielotygodniowego strajku powszechnego we francuskich koloniach (tzw. departamentach zamorskich): na Gwadelupie, Martynice i Reunionie, który doprowadził do spektakularnego zwycięstwa, m.in. do uzyskania podwyżki najniższych zarobków o 200 euro. Czemu tego, co okazało się możliwe tam, nie dałoby się uzyskać również i tu? Coraz częściej słyszy się wezwania do zorganizowania podobnego strajku generalnego, w oparciu o koalicję wszystkich organizacji związkowych, politycznych i społecznych, tak jak to uczyniono na Gwadelupie, Martynice i Reunionie.

Listonosz Olivier Besancenot, były kandydat na prezydenta i rzecznik powołanej miesiąc temu Nowej Partii Antykapitalistycznej, oświadczył bez ogródek, że rząd drwi sobie z trzech milionów manifestantów: znalazł dziesiątki tysięcy miliardów dla banków i akcjonariuszy odpowiedzialnych za kryzys, ale gdy chodzi o bezrobocie i płace dla ludzi, to pieniędzy nie ma. Jak stwierdził: – Jeden dzień strajków i manifestacji nie wystarczy, aby zmusić rząd i przedsiębiorców do ustępstw. Jedynie długotrwały strajk powszechny pozwoli doprowadzić do realizacji naszych żądań – zakazania zwolnień, zwiększenia zarobków i obniżenia cen.

Niesłychana ostrożność Sarkozy’ego, wbrew jego dotychczasowej wszechobecności w mediach, podyktowana jest z pewnością obawą przed przykładem protestów w koloniach; tym bardziej w sytuacji, gdy obóz rządzącej prawicy jest coraz bardziej podzielony. Ostatnia sprawa jest bardzo wymowna. Nawet bardzo konserwatywny, prawicowy przewodniczący komisji parlamentarnej ds. społecznych, Pierre Méhaignerie, w dyskusji nad nowelizacją tegorocznego budżetu złożył kilka dni temu poprawkę proponującą… dodatkowe opodatkowanie najwyższych dochodów – w totalnej sprzeczności ze wspomnianą „tarczą podatkową”, za pomocą której Sarkozy stara się utrzymać najzamożniejszy trzon swojego elektoratu. Wywołało to autentyczną burzę w szeregach prawicy, zażegnaną w ostatniej chwili przez wycofanie poprawki przez jej autora.

Roman Dębski

Za: Trybuna Robotnicza, 26 marca 2009 r.

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.